• Twój koszyk
  • Koszyk pusty
do koszyka

Szlachetnie i z gustem

Szlachetnie i z gustem
 

Po ostatniej wizycie w amerykańskiej kuchni przychodzi pora na zwiedzenie klasycznego amerykańskiego salonu. Przestrzeni przylegającej zazwyczaj do otartej kuchni i stanowiącej jego bezpośrednie uzupełnienie.

Twarde płytki imitujące drewno znakomicie sprawdzają się w sytuacji, gdy przez salon co i rusz trzeba przeprowadzać jakiś „ciężki sprzęt” do prac w przydomowym ogródku. W ten sposób w podłodze nie pojawią się żadne dziury ani wklęśnięcia. Nie będzie ich także po wprowadzeniu do salonu trzech potężnych siedzisk. Dwóch skórzanych foteli oraz masywnej kanapy. To miejsce spotkań. Długich wieczornych rozmów. Wspólnego oglądania telewizji. Stąd, aby atmosfera dopisywała, tuż obok foteli gospodarz zainstalował bardzo gustownie zabudowany kominek. Dość ładnie nawiązujący kolorem tak do skórzanych siedzisk, jak i do masywnego stolika stojącego pośrodku.

W ogóle można odnieść wrażenie, że w amerykańskim salonie wszystko musi być ciężkie. Trudne do przestawienia. Musi być porządne i masywne. Tak jest ze wspomnianymi fotelami, sofą, czy stolikiem na kawę. Ale również z drewnianym podestem z niewielką lampką. Czy z niewielką, kamienną podstawką na stojące przy przypodłogowych listwach kwiaty doniczkowe. Tak jest jednak przede wszystkim ze stołem na obiady – tymi serwowanymi najlepiej dla rodziny wielodzietnej. On także musi być ciężki i trudny do przestawieni.

I koniecznie drewniany. Najlepiej żeby nawiązywał do stylem i kolorem do podłóg oraz wspomnianego zakątka wieczornych rozmów. Szlachetne drewno, wysokie oparcia krzeseł. Stół prostokątny, idealnie absorbujący wąską wnękę salonu. Nadający tej części pomieszczenia zupełnie odmiennego charakteru. W końcu to tutaj gromadzi się rodzina. Tutaj się spożywa.

Warte uwagi jest oświetlenie salonu. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku kuchni, tak i tutaj: wiszące (i to na dość obfitym ramieniu) lampy sufitowe. W ten sposób zupełnie wysoki salon zostaje nieco optycznie „zmniejszony” do granic pozwalających na poczucie się w tym zakątku domu zupełnie przytulnie.

Na największej wolnej ścianie wiszący telewizor. Ale to akurat wcale amerykańskim stylem być nie musi. Tak po prostu jest. Wszędzie.

Autor: Stefan Czerniecki
www.czerniecki.net

 
Strona przechowuje oraz uzyskuje dostęp do informacji już przechowywanej w urządzeniu użytkownika wykorzystując mechanizm plików Cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, w celach analitycznych i statystycznych. Akceptacja lub brak zgody na wykorzystanie plików Cookies odbywa się za pomocą przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności i cookies. Klikając "Akceptuję" lub korzystając dalej z serwisu, wyrażają Państwo zgodę na Politykę Prywatności i Cookie Grupy Chrobry.