• Twój koszyk
  • Koszyk pusty
do koszyka

Aby elegancji stało się zadość. Kuchnia w amerykańskim stylu

Aby elegancji stało się zadość. Kuchnia w amerykańskim stylu
 

USA od wieków było postrzegane jak miejsca spełniania marzeń. Jako przysłowiowa odskocznia od światowego marazmu ograniczanego przyziemnymi problemami. Tam zawsze miało być słonecznie, tam zawsze miało być rajsko. Piękne, przestronne domy, oddzielny pokój dla każdego z domowników, duże telewizory, piękne okna, zielone ogrody z równo przyciętymi żywopłotami. Do tego słynny garaż, którym ojciec spędza kolejne wieczory szkoląc syna w męskiej profesji. Prawda?

Czy to koniecznie musi być bajka i bujda na resorach? Absolutnie nie! Takie Stany istnieją. Mało tego! W tego typu gospodarstwach mieszka naprawdę znaczna część Amerykanów. Po prostu.

Począwszy od tego odcinka spróbujemy dla Państwa rozłożyć na czynniki pierwsze kolejne pomieszczenia „typowo amerykańskiego” domu. Sprawdzimy, co sprawia, że domy te wyglądają tak, jak wyglądają. Pozachwycamy się, skrytykujemy, a może i zainspirujemy. Zatem do dzieła!

Dziś  kuchnia. W kilku krótkich akapitach spróbujmy przejść przez te kilkanaście metrów kwadratowych – zwykle umieszczonych na parterze domu.

Kuchnia w Stanach musi być przede wszystkim widna. Zatem duże okno, najlepiej z widokiem na zielony trawnik przydomowego ogrodu, umieszczamy tuż nad zlewem. Kolejne na końcu blatu. Światła w kuchni bowiem nigdy za wiele.

Amerykanie kochają elegancję. Może być tania, nie wymagająca skomplikowanego montażu. Ale ma być elegancka. Drewniane proste szafki. Szerokie (sic!) szuflady na dużą liczbę sztućców. Wysokie półki. Ciemny kamienny blat kuchenny.

Starodawna kuchenka gazowa zamiast elektrycznej? Nie ma problemu! Byle elegancka. Okap znajdujący się po środku kuchni spuszczony ze stropu niczym wąż? Nie ma problemu. Przy dużych przestrzeniach (a, umówmy się, że tylko o takich mówimy w przypadku omawiania wystroju przeciętnego amerykańskiego domu) nie będzie zanadto ekstrawaganckim, rzucającym się w oczy elementem wnętrza, o który miałby zawadzać nasz wzrok.

Jeśli chodzi o kolor, przy dużych przestrzeniach wcale nie musimy iść w jasności. Dużo bardziej elegancka okaże się czerń i ciemne tonacją barw.

Wysokie krzesła, przypominające te barowe? Czemu nie? Ale – raz jeszcze – nieco bardziej dystyngowane aniżeli te z westernowych ekranizacji. Elegancja połączona z narodowym sentymentem.

Poza tym wszystkim umiarkowanie dużo zieleni. Kwiaty doniczkowe, nie za wielkie, ale postawione w kilku miejscach. Wiszące lampy. Troszkę ozdobnych, misek z owocami. Nie za dużo aby elegancji stało się zadość.

Autor: Stefan Czerniecki
www.czerniecki.net

 
Strona przechowuje oraz uzyskuje dostęp do informacji już przechowywanej w urządzeniu użytkownika wykorzystując mechanizm plików Cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, w celach analitycznych i statystycznych. Akceptacja lub brak zgody na wykorzystanie plików Cookies odbywa się za pomocą przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności i cookies. Klikając "Akceptuję" lub korzystając dalej z serwisu, wyrażają Państwo zgodę na Politykę Prywatności i Cookie Grupy Chrobry.